wtorek, 29 września 2015

" Wymarzony zawód - kierowca "

 

     Pewnego słonecznego dnia, kiedy spacerowałem ulicami mojego pięknego miasta, zauważyłem ogłoszenie o naborze do Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego '' przewóz osób '' . Nie czekając ani chwili udałem się pod podany adres na wywieszonej ulotce, aby zdobyć więcej informacji o rekrutacji. Od dziecka chciałem być kierowcą, aby przewozić ludzi do miejsc, do których chcą dotrzeć. Gdy dostałem się na miejsce okazało się, że trzeba przejść i zdobyć odpowiednie kwalifikacje. Zapisałem się pomimo tego, że było dużo chętnych osób a tylko dziesięć wolnych miejsc. Pomyślałem, że może to być ostatnia szansa, aby spełnić swoje marzenie z dzieciństwa. Kierownik Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego  podał mi kilka kartek z wymaganiami, na których były wytyczne dotyczące etapów zatrudnienia.
Od razu postanowiłem się przygotować do pierwszej części eliminacji. Odbyła się tydzień po otrzymaniu dokumentów i była w formie testu. Dzień w dzień uczyłem się odpowiedzi i ćwiczyłem kondycje, gdyż wiedziałem, że sama wiedza teoretyczna nie wystarczy. Gdy nadszedł czas sprawdzenia naszych wiadomości bardzo się bałem, że mogę go nie zdać.

Wyniki były podawane na następny dzień, więc całą noc myślałem tylko o tym. Nazajutrz wybrałem się do dyrekcji i nie mogłem uwierzyć własnym oczom, przeszedłem do kolejnego etapu.  Nastał dzień egzaminu. Komisja sprawdzała nie tylko umiejętności prowadzenia autobusu, ale również pracę w zespole, komunikowanie się z innymi oraz umiejętność sprzedaży biletów, to było wymagane do bycia w ekipie kierowców i osiągnięcia tego tytułu.

 Ten sprawdzian był bardzo ciężki, ale motywował mnie fakt, że za sprzedane bilety każdy z nas będzie otrzymywał premię finansową.  Wiec czego nie robi się by spełnić swoje marzenia. Wynik rekrutacji miał być podany do tygodnia czasu, ten okres czekania na końcowy rezultat był najgorszy w moim życiu.

Gdy nadszedł oczekiwany dzień, miałem mieszane uczucia. O godzinie dziesiątej miałem wstawić się do budynku Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego, aby dowiedzieć się jak poszedł mój egzamin.

Ku wielkiemu zaskoczeniu znalazłem się wśród dziesiątki szczęśliwców, którym udało się wstąpić w szeregi Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego . 
Był to najszczęśliwszy dzień w moim życiu, oby takich dni było jak najwięcej.