Pewnego
słonecznego dnia, kiedy spacerowałem ulicami mojego pięknego miasta,
zauważyłem ogłoszenie o naborze do Miejskiego Przedsiębiorstwa
Komunikacyjnego '' przewóz osób '' . Nie czekając ani chwili udałem się
pod podany adres na wywieszonej ulotce, aby zdobyć więcej informacji o
rekrutacji. Od dziecka chciałem być kierowcą, aby przewozić ludzi do
miejsc, do których chcą dotrzeć. Gdy dostałem się na miejsce okazało
się, że trzeba przejść i zdobyć odpowiednie kwalifikacje. Zapisałem się
pomimo tego, że było dużo chętnych osób a tylko dziesięć wolnych miejsc.
Pomyślałem, że może to być ostatnia szansa, aby spełnić swoje marzenie z
dzieciństwa. Kierownik Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego podał mi kilka
kartek z wymaganiami, na których były wytyczne dotyczące etapów
zatrudnienia.
Od razu postanowiłem się przygotować do
pierwszej części eliminacji. Odbyła się tydzień po otrzymaniu dokumentów
i była w formie testu. Dzień w dzień uczyłem się odpowiedzi i ćwiczyłem
kondycje, gdyż wiedziałem, że sama wiedza teoretyczna nie wystarczy.
Gdy nadszedł czas sprawdzenia naszych wiadomości bardzo się bałem, że
mogę go nie zdać.
Wyniki były podawane na
następny dzień, więc całą noc myślałem tylko o tym. Nazajutrz wybrałem
się do dyrekcji i nie mogłem uwierzyć własnym oczom, przeszedłem do
kolejnego etapu. Nastał dzień egzaminu. Komisja sprawdzała nie tylko
umiejętności prowadzenia autobusu, ale również pracę w zespole,
komunikowanie się z innymi oraz umiejętność sprzedaży biletów, to było
wymagane do bycia w ekipie kierowców i osiągnięcia tego tytułu.
Ten
sprawdzian był bardzo ciężki, ale motywował mnie fakt, że za sprzedane
bilety każdy z nas będzie otrzymywał premię finansową. Wiec czego nie
robi się by spełnić swoje marzenia. Wynik rekrutacji miał być podany do
tygodnia czasu, ten okres czekania na końcowy rezultat był najgorszy w
moim życiu.
Gdy nadszedł oczekiwany dzień,
miałem mieszane uczucia. O godzinie dziesiątej miałem wstawić się do
budynku Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego, aby dowiedzieć się
jak poszedł mój egzamin.
Ku wielkiemu
zaskoczeniu znalazłem się wśród dziesiątki szczęśliwców, którym udało
się wstąpić w szeregi Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego .
Był to najszczęśliwszy dzień w moim życiu, oby takich dni było jak najwięcej.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz