środa, 22 listopada 2017

Allegro to najlepsza sprzedaż.

     Na studiach , na drugim  roku studiów, stwierdziłem, że czas już wziąć sprawy w swoje ręce i zacząć zarabiać własne pieniądze. Wybrałem sobie robienie nadruków, dlaczego? Bo sam uwielbiałem koszulki z fajnym nadrukiem, w sklepach nic ciekawego nie było, a gdy chciałem sobie zamówić, to wychodziło drogo. Prasowanki lub sito… ale trzeba było zamówić nakład minimum sto sztuk. Wiedziałem, że nie tylko ja chcę takie koszulki mieć. Fajna nisza, idealna dla mnie (kiedyś malowałem graffiti i trochę zdolności artystycznych i manualnych posiadam,). Dodatkowo, jest to niesamowite uczucie, gdy widzisz na mieście obcą osobę noszącą koszulkę, którą sam wykonałeś Kupiłem w papirusie farbki do materiału  oraz czystą koszulkę bez żadnego nadruku (co wcale nie było proste),  koszulkę za koło 15 złotych, i farbki za 13, złotych.  (inwestycja na przyszłość). Popytałem kolegów w akademiku, czy ktoś by chciał koszulkę ze swoją ksywką i bez problemu znalazłem pierwszego chętnego. Nadruk wykonywałem niecałą  godzinę, farbkami i pędzelkiem, malowałem trzy warstwy farby, żeby trwałe było… i zarobiłem około dwadzieścia  złotych. Ktoś inny popukałby się w czoło, tak mało pieniędzy za tak dużo pracy…, ale dla mnie to był sukces. Przelicznik był prosty: jeżeli sprzedam sześć koszulek dziennie i z każdej będę miał dwadzieścia złotych, to miesięcznie będę miał trzy tysiące sześćset . złotych. To więcej niż pensja w jakiejkolwiek pracy, na którą mogłem liczyć po skończeniu studiów. I to był mój cel: Gdy w akademiku, zamiast imprezować, zacząłem poświęcać czas na malowanie, koszulek, usłyszałem „kolego, co ty koszulki chcesz do końca życia malować?  Kiedy inni nie myśleli, co będzie po studiach, i kiedy oni kończyli studia, ja już miałem dobrze działający biznes, dwóch pracowników, oraz własne mieszkanie na kredyt. Oprócz sprzedawania kolegom po akademiku, zbierałem też zamówienia po całym mieście. Stworzyłem za pomocą (windowsowski edytora graficzny HTML) własną stronę www.napisy.pl. Zapytacie, jak się reklamowałem?? Rozklejałem naklejki z adresem strony na klatkach schodowych w mojej okolicy, przejściach dla pieszych , oraz wszędzie gdzie się tylko dało. Zamówień niestety nie było więcej niż dwie dziennie… Szukałem wiedzy w książkach, na forach internetowych mówiących, jak robić sprzedaż w Internecie. Próbowałem się dowiedzieć z czym to się je, na czym to polega.. Przełomem było wystawienie aukcji na Allegro. Wystawiłem swoją pierwszą, potem drugą koszulkę. Poznawałem system Allegro, sprawdzałem co działa, a co nie, za każdym razem doskonaliłem swoją ofertę i aukcje (w tamtych czasach robiłem nadruki tylko na koszulkach czarnych i białych i raczej proste wzory,  wszystko ręcznie). To dzięki doskonaleniu aukcji i obsługi klienta, udało mi się osiągnąć mój cel: dziesięć zamówień dziennie! to było minimum. W tamtym czasie sprzedawałem najwięcej koszulek z własnym nadrukiem na całym Allegro.. W sezonie grudniowym zamówień było tyle, że nie starczało nam doby (problem ten mamy do dziś).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz