niedziela, 13 marca 2016
Azjatycka sprzedaż.
Od najmłodszych lat fascynowała mnie kultura i sztuka azjatycka, oglądałem różne filmy i programy związane z państwem środka. Pod koniec lat dziewięćdziesiątych gdy u nas w Polsce powstał internet, to bardzo dużo czasu spędzałem na stronach związanych z kulturą i obyczajami chińskimi. W klasie maturalnej postanowiłem, że drugim językiem na egzaminie będzie język Chiński, ku ździwieniu wszystkich moich znajomych egzamin dojrzałości poszedł mi bardzo dobrze. Studia wybrałem architekturę wnętrz, lecz nadal mojego zamiłowania z dzieciństwa nie zaprzestałem i nadal bardzo dużo czasu poświęcam przeglądając strony internetowe związane z kulturą, religią i obyczajami ludności azjatyckiej. Zauważyłem też że w Chinach jest bardzo tania siła robocza, że wyprodukowanie jakich kolwiek produktów pochłania bardzo mały nakład finansowy, dlatego też postanowiłem założyć sobie sklep internetowy i sprzedawać u nas różne materiały. Po otwarciu i zalegalizowaniu sklepu internetowego, zacząłem sprowadzać pierwsze materiały. Wszystkie tranzakcje odbywały się w moim pokoju, najpierw drogą elektroniczną "e-mail" zamówiłem 10 koszulek z nadrukami najbardziej znanych klubów piłkarskich, i 20 koszulek naszej reprezentacji narodowej, ponieważ za kwartał miały odbyć się Mistrzostwa Europy w piłce ręcznej. Zamówienie zostało przyjęte, następnym moim krokiem było wysłanie drogą elektroniczną przelewu na konto Chińskiego sklepu. Bardzo obawiałem się tego czy nie zostanę oszukany, dlatego też o moich sprzedażach nikomu nie mówiłem, tylko cierpliwie czekałem i śledziłem przesyłkę przez internet. Po dwóch tygodniach przesyłka z moimi numerami, opuściła Azję i udaje się w stronę Europy. Dwa miesiące mijają, a mojej paczki jak niebyło, tak jej nie ma, już byłem przekonany że straciłem swoje pieniądze i nadzieje na spory zarobek ze sprzedaży koszulek. Ku mojemu wielkiemu ździwieniu kurier zawitał do moich drzwi i przynosi mi dużą paczkę bardzo ładnie zapakowaną, podpisałem i odebrałem przesyłkę. Przy otwieraniu paczki bardzo mocno biło mi serce, okazało się, że zawartość była taka jak na zamówieniu, koszulki były bardzo ładne i dobrej jakości. Tego samego dnia porobiłem zdjęcia i wystanowiłem je na stronie internetowej allegro. Na pierwsze zamówienie nie musiałem długo czekać, pierwsza partia sprzedała się bardzo szybko, jak na pierwszą moją sprzedaż to zysk był bardzo dobry. Następne zamówienie było pięć razy większe, cały zysk ze sprzedaży przeznaczyłem na nowe zakupy. Na dzień dzisiejszy współpracuje i pośredniczy przy sprzedażach z kilkoma Chińskimi sklepami internetowymi, a zyski ze sprzedaży są bardzo dobre, jedynym warunkiem jest znajomość języka. Moi rodzice są bardzo ździwieni że ta moja pasja z lat dziecinnych mogła się do czegoś przydać.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz