czwartek, 31 sierpnia 2017

Sukces na narodowym - sprzedaże.

     W ostatni weekend piłkarska reprezentacja Polski rozegrała kolejny mecz w ramach eliminacji do Mistrzostw Świata, które odbędą się za dwa lata w Rosji. Po ostatnim wymęczonym zwycięstwem z Ormianami byliśmy ciekawi, czy kadra Adama Nawałki złapała zadyszki, czy był to jednorazowy wypadek przy pracy. Wierni kibice naszej reprezentacji przybyli na stadion Narodowy w liczbie ponad pięćdziesiąt tysięcy widzów, bilety wstępu sprzedały się w bardzo szybkim tempie. Sprzedaż oraz rezerwacja biletów głównie odbywała się przez Internet. W kasach biletowych sprzedawano jedynie wejściówki na stadion kibicom ze stolicy oraz okolic Warszawy. Pierwszą połowę spotkania nasza kadra rozegrała bardzo dobrze, strzeliliśmy jedną bramkę, lecz powinniśmy wykorzystać stracone sytuacje i strzelić jedną lub dwie bramki więcej. Początek drugiej połowy to znowu koszmar, piłkarze Rumunii przycisnęli nas i mogli strzelić nam kilka goli. Bardzo dobrze się składa, że mamy w naszej kadrze piłkarza, który gra w Niemieckiej Lidze, w ostatnich minutach meczu umieścił dwu krotnie piłkę w siatce rywali. Na ten rok już więcej nie będziemy się denerwować, ponieważ był to ostatni mecz o stawkę, pozostał nam jedynie sparing we Wrocławiu z reprezentacją Słowenii.Ogólnie mówiąc kadra nasza spełniła nasze oczekiwania i do następnych meczów jesteśmy liderami naszej grupy. Kibice dopisali, a więc zyski ze sprzedaży powinny być spore, wszystkie lokale na stadionie i obok stadionu miały komplet widzów. W Internecie można było kupić koszulki z nazwiskiem każdego kadrowicza występującego na murawie, sprzedaż ta cieszyła się największą popularnością wśród kibiców naszej reprezentacji.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz