niedziela, 11 września 2016

Praca i sprzedaż.

     Trafiłem parę miesięcy temu na rozmowę kwalifikacyjną do pewnego biura pośrednictwa nieruchomości. Miałem zając się sprzedażą mieszkań oraz domów jednorodzinnych nie tylko osobiście, ale również przez internet co wydało mi się już na samym początku dziwne. Szukałem wtedy pracy każdej, prócz akwizycji, a sprzedaż mieszkań była dla mnie nowym wyzwaniem i czułem to w sobie, że praca ta jest odpowiednia dla mnie. Ich biuro mieściło się w ciekawej okolicy, otoczonej wielkimi drzewami i krzewami, a sam budynek był szklany i niebieski, wręcz do samego nieba. Godzinę spotkania miałem wyznaczoną z dokładnością, a więc chciałem być punktualny i do ostatniej minuty stałem pod drzwiami czekając na mój czas. 
Przybyłem na miejsce szybko ponieważ mieszkałem niedaleko. Na miejscu zastałem kilka oczekujących osób w tym samym celu. Każda pospiesznie wychodząca osoba miała raczej niewyraźny wyraz twarzy. Jedna z nich nawet stwierdziła że to strata czasu, ale skoro jestem to sprawdzę na własnej skórze co oferują.
Nadeszła moja kolej.
 Przywitało mnie grono osób, które zaczęły od razu od mojego doświadczenia i przedstawiły całą ofertę pracy przy sprzedaży mieszkań i domków jednorodzinnych. Byłem zaskoczony wymaganiami, które państwo przedstawili, ale pomyślałem, ze skoro wymagania duże to i pensja sowita. Niestety, jak się okazało wymagania wygórowane, a pensja okazała się przeciętną. Przechodzimy do meritum - warunki zatrudnienia, wynagrodzenia. 

Oferują niewiele jak na pracę na tym stanowisku. Jedynie umowa zlecenie, szczere oświadczenie, że przez pierwsze parę  miesięcy nie zarobię wiele, bo to czas na wdrożenie, zdobycie klientów, po tym okresie powinna pojawić się jakaś pierwsza prowizja od sprzedaży.

Oczekują pełnej dyspozycyjności 6, a czasem 7 dni w tygodniu, gdyby trzeba było pokazać dom/mieszkanie klientowi, praktycznie o każdej porze dnia, własnego samochodu, własnej komórki (pani informowała, że może mi załatwić super duży abonament w super cenie).
 Oraz stałego dostępu do internetu, najlepiej mobilnego z laptopem i drukarką.
Pani zadowolona z siebie pyta kiedy mogę przyjść na szkolenie, mógłbym przyjechać swoim samochodem, to ktoś z firmy pokaże mi w terenie jak się pracuje na żywo. Podziękowałem i powiedziałem, że tego właśnie szukałem, to praca, która jest dla mnie. Po okresie trzech miesięcy i zakończeniu szkolenia w dziedzinie sprzedaży mieszkań, która zakończyłem z wynikiem bardzo dobrym zostałem zatrudniony na nowych warunkach.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz