czwartek, 31 grudnia 2015

Sprzedaż wyrobów cukierniczych.

     Od małego dziecka, od momentu, w którym ukończyłam 8 lat interesuję się gotowaniem. A w zasadzie tylko jedną jego częścią. A są nią wszelkiego rodzaju wypieki. Uwielbiam piec torty, a jeszcze większą przyjemnością jest ich ozdabianie. Jest to pole, na którym cukiernik naprawdę może się wykazać. Myślę, że zamiłowanie do słodyczy jest w mojej rodzinie od lat. Gdy byłam mała przyglądałam się mamie i babci, potem próbowałam sama. Najpierw dla rodzeństwa i rodziców, potem dla rodziny, znajomych. Ciasta były coraz lepsze. Nigdy na tym nie zarabiałam, bo było to po prostu moje hobby i jakoś nie wiązałam z tym przyszłości. Jednak kiedy straciłam pracę w korporacji zdałam sobie sprawę, że ta praca to nie była przyjemność, a przymus. W sensie: muszę pracować, żeby się utrzymać. Dzisiaj podchodzę to tego trochę inaczej. Kiedyś ktoś mądry mi powiedział: „rób to co kochasz, a nigdy nie będziesz pracować”. Zrozumiałam to dopiero wtedy kiedy straciłam pracę. Postanowiłam założyć swoją cukiernie. Powiedziałam sobie, że jeśli nie wyjdzie to wrócę do „papierkowej roboty”. Cukiernia prosperuje już dwa lata i ma się dobrze. Największy ruch jest podczas przedświątecznej sprzedaży. Wtedy jest największy ruch i zapotrzebowanie na pierniczki. W sumie to największą radość pieczenia sprawiają mi właśnie te produkty. Miło jest pomyśleć potem, że moje wypieki znajdują się na tylu świątecznych stołach i cieszą podniebienia tylu osób. Cieszę się, że wtedy kiedy mogłam coś zmienić w swoim życiu podjęłam właściwą decyzję, w sprzedaży wyrobów cukierniczych.

wtorek, 22 grudnia 2015

Prawdziwe marzenia.

     Mam 35 lat, pracuję w dużej międzynarodowej firmie. Mam żonę, dziecko i wymarzony dom na obrzeżach miasta. Pochodzę z rozbitej rodziny. Jako dziecko zawsze marzyłem o prawdziwych Świętach. Takich rodzinnych z choinką, prezentami, kolędami i oczywiście opłatkiem. Tak. Tego brakowało mi najbardziej. Tego, żeby cała rodzina była szczęśliwa, uśmiechnięta, żyła w zgodzie i zawsze się wspierała. Wtedy powiedziałem sobie, że jak dorosnę założę własną rodzinę, której nigdy nie zawiodę. Będę z nią mimo wszystko. I… udało się. Mam wspaniałą rodzinę, która jest szczęśliwa. W końcu spełniłem swoje największe marzenie. Co roku mamy taką prawdziwą wigilię. Niczego na niej nie brakuje. Jak tradycja nakazuje z samego rana 24 grudnia jadę z synkiem po drzewko bożonarodzeniowe. Wybieramy i kupujemy to najpiękniejsze. Po powrocie do domu całą rodziną ubieramy choinkę. Są na niej lampki i bombki, które kupiliśmy wcześniej. Ci sprzedawcy w sklepach są naprawdę bardzo mili. Zawsze są w stanie doradzić jaki kolor i wzór najbardziej pasuje. Naprawdę mają wprawę w tej sprzedaży „świątecznej”.  Wieczorem zasiadamy do wigilijnego stołu. Wszyscy odświętnie ubrani. Pod choinką jest mnóstwo prezentów, a w powietrzu unosi się zapach cynamonu i pomarańczy. Tak jak podania ludowe nakazują, na stole znajduje się 12 potraw, sianko i puste miejsce dla niespodziewanego gościa. Gdy pierwsza gwiazdka na niebie zagości zasiadamy do kolacji. Potem jest rozpakowywanie prezentów. Cieszą się z nich nie tylko dzieciaki, ale również i my, dorośli. Dla mnie to powrót do dzieciństwa i jestem wdzięczny losowi, że dał mi tak wspaniałą rodzinę.

Przygotowania do świąt.

     Święta… jest to wyjątkowy czas spotykania się z rodziną, znajomymi, przyjaciółmi. Dzielimy się wtedy z nimi swoją radością i obdarowujemy się prezentami. W mojej rodzinie ten czas od zawsze był wyjątkowy. Mówi się, że czuję się jego zapach. To prawda, okres świąteczny ma ten charakterystyczny spokój i harmonię, którą odczuwają wszyscy. Przez wiele lat wykształciły się u nas tradycje, bez których teraz te święta nie mogłyby się odbyć. Każdy z nas ma jakieś, które panują w rodzinie od lat. U mnie przyjęło się, że w weekend przed świętami wszyscy udajemy się na zakupy. Głównie kobiety (bez dzieci i mężów). Najpierw idziemy na tzw. shopping. Jest to idealna okazja do zakupów szczególnie, że zazwyczaj w tym czasie jest popularnie nazywany „black friday”. Szał zakupów. Wybieramy sobie stroje na Święta Bożego Narodzenia . Pierwsza kreacja jest zawsze bardzo szykowna, natomiast druga bardziej balowa. Oczywiście potem, którąś z nich sprzedajemy. Nazywamy to naszą sprzedażą świąteczną. Trzy dni przed świętami spotykamy się w domu, którejś z nas. Co roku w innym. Pieczemy wtedy pierniczki, ciasta, ciasteczka. Dzieci zawsze pieką coś co można zawiesić na choinkę. Cały ten dzień spędzamy we wspólnym gronie. Odczuwalne jest już to ciepło zbliżających się „dużymi krokami” Świąt Bożego Narodzenia. Potem wracamy do swoich domów wraz z puszką pełną słodyczy, które ozdobiły nasze pociechy. Kiedy nadchodzi ten szczególny dzień wszyscy spotykamy się przy jednym stole, łamiemy się opłatkiem składając sobie życzenia. Śpiewamy kolędy. Każdemu z Was życzę tego rodzinnego stołu w tym dniu, bo to jest najważniejsze.

środa, 16 grudnia 2015

Mikołajkowe prezenty.

     Do świąt bożego narodzenia pozostało nam już tylko dwa tygodnie, a bardzo wiele osób niema jeszcze prezentów dla najbliższych, u nas w Polsce i pewnie też na całym świecie jest taka tradycja, że  wszyscy obdarowują się prezentami, które zostawiamy sobie pod choinką. Uwierzcie mi, że ja też mam ten problem, pracuje bardzo długo w pracy, ponieważ jestem przedstawicielem handlowym w dużej spółce, która sprzedaje artykuły gospodarstwa domowego. Moja praca polega na tym, żebym jak najwięcej sprzedał sprzętu, ponieważ mam płacone od prowizji, im więcej sprzedam tym mam większą wypłatę. Przed każdymi świętami u nas w hurtowni jest bardzo duży ruch, bo wiele osób na prezent pod choinkę kupuje sprzęty gospodarstwa domowego, lecz ja nie mogę tego kupić dla swojej żony, ponieważ ona ma je wszystkie w domu. Postanowiłem, że zakupy świąteczne zrobię przez internet, przy komputerze spędziłem dwie godziny na wyszukiwaniu prezentu dla mojej żony, w końcu wybrałem najbardziej odpowiedni prezent, był to komplet na zimę czapka, szalik oraz rękawiczki, do tego wybrałem dobrej klasy kosmetyki. Wszystkie te produkty zamówiłem przez portal internetowy allegro, a konto na allegro miałem założone, a adres na, który miała dotrzeć przesyłka podałem siedzibę firmy gdzie pracuje. Przesyłka dotarła do mnie przed świętami, odpowiednio ją zapakowałem i na święta mogłem czekać w spokoju. Podczas świąt bożego narodzenia moja żona była w bardzo dobrym humorze, ponieważ trafiłem z prezentem w dziesiątkę, okazało się również, że żona prezent dla mnie kupiła przez allegro, sprzedaż internetowa jest niezastąpiona..

Prezenty świąteczne.

     W Polsce obchodzimy dwa największe święta w jednym roku, są to święta wielkiej nocy, oraz bożego narodzenia. Przed każdymi świętami wszyscy ludzie są bardzo zagonieni i na nic nie mają czasu, oprócz przedświątecznych porządków, najwięcej czasu poświęcają zakupom. W tym okresie obroty sprzedaży sięgają zenitu. Największym zainteresowaniem cieszą się sklepy ze słodyczami, ponieważ jest święty Mikołaj oraz choinka. Pod choinką lubimy zostawiać sobie przeróżne prezenty, najczęściej są to, dla najbliższych kosmetyki lub biżuteria, oraz dla pozostałych domowników bielizna, skarpety, szale, czapki oraz wiele innych drobnych upominków. Nie możemy zapomnieć o drobnym sprzęcie elektronicznym, do nich zaliczamy gry komputerowe, konsole, telefony, pamięci przenośne oraz różne płyty CD. Z przed świątecznej sprzedaży najbardziej cieszą się duże galerie i centra handlowe, ponieważ w dużym sklepie mamy każdy asortyment w jednym budynku. Największym mankamentem tych zakupów jest różnorodność produktów i niezdecydowanie kupującego, który produkt ma wybrać, najbardziej niezdecydowanymi osobami są kobiety. Opowiadam wam to z własnego doświadczenia, ponieważ jestem pracownikiem takiej galerii handlowej, w dużej sieciówce kosmetycznej i perfumeryjnej na stanowisku sprzedawca, i codziennie widuje jak kobiety są niezdecydowane przy zakupach, najchętniej kupowały by wszystko. Najjaśniejszym przykładem jest taka to sytuacja, do sklepu weszło prawdopodobnie małżeństwo, zastanawiali się nad wyborem trzech rodzaji perfum, dziewczyna nie mogła się zdecydować, które ma wybrać, bo wszystkie jej się podobały, a pan chciał kupić jej tylko jedne. Po godzinie rozmów i negocjacji kobieta wyszła ze sklepu z tylko dwoma flakonikami perfum. Mąż był bardzo niezadowolony z tych zakupów, ponieważ on za nie musiał zapłacić, a do tanich nie należały, lecz czego nie robimy dla najbliższych nam osób. Całą przedświąteczną sprzedaż i kupno wynagradzają nam same święta, gdzie przy wigilijnym stole w obecności całej rodziny i rozmowach oraz śpiewaniu kolęd zapominamy o wszystkich problemach.

Szkółka leśna.

     Dla wielu osób w Polsce, a nawet na całym świecie święta bożego narodzenia to są magiczne święta. Wszyscy z niecierpliwością oczekują na pierwszą gwiazdkę, następnie siadają do wieczerzy wigilijnej i łamaniem się opłatkiem, oraz śpiewaniem kolęd. Najważniejszym rekwizytem świąt bożego narodzenia jest choinka, bez tego rekwizytu to nie były by święta, każdy z nas od najmłodszych lat szukał pod choinką zawsze prezentów od świętego Mikołaja. Na wstępie mojego bloga napisałem kilka słów o świętach, ponieważ chciałem napisać o sprzedażach choinek. Mieszkam z rodzicami na obrzeżach dużego miasta województwa Podkarpackiego, mój ojciec jest leśniczym w nadleśnictwie w powiacie Gorlickim, a ja jestem pomocnikiem leśniczego. Pod opieką mamy 50 hektarowy obszar lasu. Do dyspozycji mamy samochód terenowy oraz mieszkanie służbowe na skraju lasu, prowadzimy też szkółkę leśną, na której co roku sadzimy nowe drzewka, najważniejszą działalnością szkółki jest sprzedaż choinek. Przed każdymi świętami bożego narodzenia mamy bardzo dużo pracy, ponieważ musimy realizować wszystkie zamówienia sprzedaży choinek, które przyjmujemy przez cały rok. Najlepszym i największym klientem jest znana rozgłośnia radiowa, która jest stacją ogólnopolską. Sprzedajemy im bardzo dużo choinek, i mamy podpisaną umowę na 25 lat. W listopadzie zatrudniamy dodatkowo dwie osoby do wycinki młodych drzewek i przygotowaniem ich do sprzedaży. Transport wysyłamy codziennie przez 25 dni roboczych, na samochód ładujemy 50 sztuk ładnych drzewek. Nie zapominamy również o odbiorcach indywidualnych, oni również mogą u nas kupić młode drzewko. Nasze nadleśnictwo od kilku lat funduje żywe choinki do pięciu domów dziecka i czterech domów spokojnej jesieni. Co roku ja mam ten zaszczyt zawozić i przekazywać świąteczne drzewka. Bardzo dużą radość mi sprawia przekazywać te dary i widzieć radość tych dzieci, a także ludzi dorosłych. Choinka może nie jest bardzo drogim prezentem, lecz jest niezastąpionym symbolem świąt bożego narodzenia.

poniedziałek, 14 grudnia 2015

Sprzedaż baniek.

     Święta bożego narodzenia są to święta bardzo rodzinne, gdzie spotykamy się w rodzinnym gronie, składamy sobie życzenia i łamiemy się opłatkami, oraz wspólnie śpiewamy kolędy. Podczas wieczerzy wigilijnej wspominamy miniony rok opowiadamy sobie historie, które przeżyliśmy w ostatnim czasie. Pięć lat temu podczas takich świąt wpadłem na genialny pomysł, aby własnoręcznie malować i sprzedawać bańki na choinki. Znalazłem w internecie producenta baniek choinkowych, skontaktowałem się z przedstawicielem handlowym i zamówiłem pierwszą partię ozdób świątecznych. Pomalowanie pierwszych baniek zajęło mi trochę więcej czasu niż powinno, ponieważ musiałem przypomnieć sobie szkołę średnią, gdzie na zajęciach rysunku malowaliśmy takie rysunki. Na pierwszych bombkach namalowałem rekwizyty związane z świętami bożego narodzenia, były to gwiazdy, śnieżki, mikołaje, bałwanki, choinki oraz wiele innych wizerunków.  Po narysowaniu całą bańkę pomalowałem lakierem bezbarwnym w celu utrwalenia namalowanego rysunku i ładnej estetyki. Moje rękodzieła podobały się wszystkim domownikom. Założyłem sobie na portalu internetowym allegro stronę, porobiłem zdjęcia i wystawiłem je na sprzedaż. Ku mojemu zdziwieniu zainteresowanie było bardzo duże, zamówień miałem sporo. Każdą zamówioną paczkę starannie zapakowałem w podwójny karton i przesyłką kurierską wysyłałem do odbiorcy.  Z każdym dniem zamówień mi przybywa i maluje też na życzenie klienta, czyli drogą e-mail dostaje rysunek do namalowania, jeśli tylko jestem w stanie namalować, to spełniam to zamówienie. Malowanie i sprzedaż internetowa idzie mi bardzo dobrze, do tego stopnia, że musiałem zatrudnić dwie osoby do pomocy, ponieważ sam nie dawałem sobie rady. Dzięki świętom bożego narodzenia ja mam bardzo dobrą pracę i jestem spełniony , ponieważ bardzo lubię malować i przynosi mi to korzyści materialne ze sprzedaży baniek na choinki..