poniedziałek, 16 listopada 2015

Wyroby wiklinowe.

     W obecnych czasach z pracą jest bardzo ciężko, rynek jest załadowany pracownikami ze wschodniej części Europy, najwięcej jest osób z Ukrainy, Białorusi, Litwy i z pozostałych republik, byłego Związku Radzieckiego.  W kraju pozostała garstka ludzi, którzy niechcieli wyjechać na zachodni rynek Europy, obawiali się,  że sobie tam nie poradzą, ponieważ nie znali języków obcych. Między innymi byłem też i ja, który nie wyjechałem z kraju, ponieważ widziałem zagraniczny rynek pracy jak jeździłem dużą ciężarówką w ruchu międzynarodowym po całej Europie. W latach dziewięćdziesiątych spotykałem bardzo dużo  Polaków pracujących, w różnych firmach w Niemczech i Holandii. Po 15 latach tułaczki i poniewierki po całym kontynencie znudziła mi się jazda tak zwanym tirem i postanowiłem założyć własną działalność gospodarczą. Zaoszczędzone pieniądze postanowiłem zainwestować u nas kraju w rodzinnej miejscowości, gdzie się wychowałem. Budynek gospodarczy przerobiłem na duży magazyn, a obok hali postawiłem nowy budynek, który będzie służył jako sklep,  przed budynkiem wybrukowałem duży plac, pod parking na samochody. Po dwóch miesiącach wszystko było gotowe i przystosowane pod sprzedaż, brakowało tylko towarów, lecz miałem wszystko zamówione i lada dzień pierwsza dostawa miała dotrzeć do mnie. Postanowiłem zająć się sprzedażą gotowych produktów z wikliny. Jak pracowałem jako kierowca to bardzo dużo wyrobów z wikliny zawoziliśmy do Niemiec i Holandii , dlatego wiedziałem gdzie takie wyroby z wikliny się produkuje. Pierwszy raz pojechałem osobiście do producenta i podpisaliśmy umowę, na stały odbiór, a wszystkie zamówienia będą się odbywały przez internet.  Nadszedł dzień otwarcia sklepu, ja osobiście stanąłem za ladą, jako sprzedawca, dużego ruchu nie było, lecz sporo było osób oglądających i ciekawskich. Udało mi się sprzedać kilkanaście produktów z wikliny. Założyłem sobie stronę internetową ze swoimi produktami i po kilku tygodniach też miałem zamówienia sprzedaży, i przesyłką  kurierską wysyłałem do klienta. Po jednym roku sklep zaczął przynosić coraz większe zyski. Odnowiłem też stare kontakty z zagranicy i zacząłem wysyłać meble ratanowe, wiklinowe do Niemiec i Holandii, wszystkie te operacje odbywały się przez stronę internetową, sprzedawałem coraz więcej. Bardzo dużo zamówień, które realizuje pochodzą ze strony internetowej, która jest nawiększym wynalazkiem dwudziestego wieku, sprzedaże internetowe przynoszą bardzo duże korzyści.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz