poniedziałek, 18 kwietnia 2016
Zamiłowanie do sprzedaży.
, W każdym zakątku naszego globu, gdzie na terenach zamieszkałych przez ludność są pozakładane różne osady, ludzie wybudowali miasta, miasteczka oraz wsie i życie toczy się swoim rytmem, to ludzie muszą produkować różne surowce potrzebne do codziennej egzystencji. Nadmiarem swoich wyprodukowanych surowców musieli się wymieniać na inne, dlatego też musiały powstać sklepy, gdzie sprzedawano swoje produkty. Takim to sposobem sprzedaż przetrwała do dnia dzisiejszego. W moim przypadku od lat najmłodszych miałem zamiłowanie do różnych sprzedaży, dlatego coś o tym napiszę. Jestem mieszkańcem małej miejscowości, która położona jest osiem kilometrów od dużego miasteczka Myślenice. Moi rodzice posiadają gospodarstwo rolne, na którym sadzą najpospolitsze warzywa i jarzyny, ja z moją siostrą w latach dziecinnych bawiliśmy się w sklep, sprzedawaliśmy sobie nasze płody rolne, pieniądze mieliśmy zrobione przez nas samych z kolorowych papierów. W późniejszych latach kiedy byłem już nastolatkiem jeździłem na bazar z rodzicami i pomagałem im w sprzedażach swoich produktów. W wakacje przebywałem na placu przez cały dzień, rodzice moi byli ze mnie dumni, że sprzedaż idzie mi tak łatwo, umiałem zachęcić klienta do zakupu na naszym straganie. Miałem w sobie coś takiego, że umiałem tak zareklamować, zachęcić i przekonać osoby do kupna. Po ukończeniu szkoły średniej musiałem iść do pracy, długo się nie zastanawiałem, ponieważ wyboru dużego nie miałem, ponieważ zamiłowanie miałem tylko jedno "sprzedaż". Szukałem sobie pracy w swoim zamiłowanym zawodzie, na bazar nie mogłem wrócić, ponieważ moi rodzice są na emeryturze, a gospodarstwo tata musiał zlikwidować, ponieważ było nieopłacalne. Do pracy dostałem się do dużej hurtowni stali, która zajmuje się sprzedażą wyrobów hutniczych, na rozmowie kwalifikacyjnej pan, który robił rekrutacje powiedział mi, że mam w sobie coś takiego, że go przekonałem aby mnie zatrudnił. W pierwszych miesiącach miałem bardzo dużo pracy, całymi dniami siedziałem przed komputerem i wyszukiwałem firmy, które zajmują się obróbką stali, produkcją oraz sprzedażami, następnie musiałem umówić się na spotkanie, jeśli na spotkaniu doszliśmy do porozumienia i zawarliśmy umowę słowną lub pisemną to pozostało już tylko dostarczyć materiał do klienta. Na dostarczanie towaru mieliśmy sprawdzoną firmę transportową. Na dzień dzisiejszy jestem już pracownikiem docenianym przez moich przełożonych, mam kilka stałych odbiorców, którzy odbierają towar regularnie, lecz zawsze muszę szukać nowych rynków zbytu, aby konkurencyjne firmy nie wyparły nas z rynku. Przez cały ten czas spędzony w firmie staram się jak najlepiej wywiązywać się ze swoich obowiązków, które mi powierzyli moi przełożeni.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz