poniedziałek, 12 października 2015
Podnoszenie kwalifikacji zawodowej.
Na południe od Krakowa leży mała miejscowość Tenczynek Górny, wieś ta położona jest w malowniczym zakątku rzeki Wisły. Miejscowość nasza liczy około trzech tysięcy mieszkańców, do miasta krakowa mamy około 18 kilometrów z pracą u nas jest krucho, więc większa część mieszkańców za pracą dojeżdża do Krakowa. Ojciec nasz jest właścicielem małego sklepu z częściami do samochodów osobowych i dostawczych, matka prowadzi mu księgowość, faktury i całą biurokrację, a my mu pomagamy, ja jako najstarszy syn zajmuje się transportem części, mój młodszy brat pomaga przy sprzedaży za ladą, a najmłodszy brat jest informatykiem i zajmuje się oprogrogramowaniami komputerowymi oraz odbiera zamówienia i zgłoszenia przez internet. Mój tata znalazł ogłoszenie w internecie, że jest taka firma, która zajmuje się, wdrażaniem, dystrybucją, marketingiem i jak zareklamować i sprzedać swój towar. Mnie jako najstarszemu zaproponował, abym to ja pojechał na kurs do firmy "Mobilis TEAM", lecz ja odmówiłem i zaproponowałem, aby nasz średni brat pojechał ponieważ on stoi za ladą i jemu to się najbardziej przyda. Po ukończeniu szkolenia mój brat był bardzo dobrym sprzedawcą handlowym, ponieważ umiał zaproponować i doradzić klientowi jaki towar ma zakupić, a także zachęcić go aby następnym razem przyszedł do naszego sklepu, a nie do konkurencji. Całe szkolenie przynosi nam całkiem dobre wyniki, klientów nam przybywa, a co za tym idzie zyski rosną. Ojciec zastanawia się aby naszego najmłodszego brata wysłać na szkolenie w dziedzinie informatyki do tej samej firmy, aby umiał pozycjonować naszą stronę internetową aby wyświetlała się jako pierwsza. Jeżeli mój najmłodszy brat wróci ze szkolenia i efekty nauki będą widoczne to przy następnym wpisie na pewno o tym napiszę.
Nowe wyzwanie w pracy.
Od 15 lat mieszkam z żoną i dwujką dzieci w Zielonej
Górze, pracuje na budowie na stanowisku kierownik budowy, pracy jest dużo, a obowiązków też nie brakuje. Moi rodzice mieszkają w Tarnowskich Górach i prowadzą działalność gospodarczą, małą szwalnie. Zatrudniają około 15 osób, pracownicy mają duży zapał do pracy lecz niema zbytu na wyprodukowany towar. Rodzice chcą iść już na emeryturę i chcą mi przekazać cały zakład, tylko muszę przyjechać do mojej rodzinnej miejscowości gdzie się urodziłem i wychowałem.Ja mam dobrą pracę i nie chcę zostawić całego dorobku mojego życia, postanowiliśmy że mam trzy miesiące do namysłu bo tyle im brakuje do przejścia na emeryturę, bo jeśli nie to będą zmuszeni do sprzedania rodzinnego interesu Po długich rozmowach z żoną postanowiliśmy że przyjmiemy propozycje moich rodziców i przeprowadzimy się do nich, a nasze mieszkanie wynajmiemy. Po przejęciu firmy od rodziców ostro wziąłem się do pracy, ojciec bardzo dużo mi pomagał abym się nauczył pracy w przemyśle włókienniczym. Wszystko szło bardzo dobrze, tylko magazyn zapełniał się nam bardzo szybko wyprodukowanym towarem. Postanowiłem poszukać nowych rynków zbytu, w tym celu zacząłem szukać w internecie firm które zajmują się wdrażaniem, sprzedażą, marketingiem oraz przygotowaniem ludzi do sprzedaży. Znalazłem taką firmę która jest już na rynku od 8 lat, natychmiast udałem się do siedziby firmy "Mobilis TEAM" i przedstawiłem im mój problem. Po długich rozmowach postanowiliśmy, że na początek firma "Mobilis TEAM" przeszkoli mi trzy pracownice w dziedzinie sprzedaży. Za zadanie będą miały jeździć po całym kraju i składać oferty po różnych firmach i domach prywatnych i zbierać zamówienie oraz sprzedawać nasz wyprodukowany towar. Po zakończeniu szkolenia moje przedstawicielki handlowe udały się szukać nowych rynków zbytu. Na efekty nie trzeba było długo czekać, już po trzech miesiącach magazyn został pusty, a zamówień przybywało coraz więcej i musieliśmy powiększyć hale produkcyjną i zatrudnić nowe pracownice. Na dzień dzisiejszy jesteśmy dobrze prosperującym zakładem w przemyśle włókienniczym, zatrudniam 50 osób, wszystkim właścicielą którzy mają ten sam problem co ja miałem, nie bujcie się, tylko zwróćcie się o pomoc do odpowiednich firm. Był to najlepszy pomysł, że zwróciłem się do firmy "Mobilis TEAM" o pomoc.
Górze, pracuje na budowie na stanowisku kierownik budowy, pracy jest dużo, a obowiązków też nie brakuje. Moi rodzice mieszkają w Tarnowskich Górach i prowadzą działalność gospodarczą, małą szwalnie. Zatrudniają około 15 osób, pracownicy mają duży zapał do pracy lecz niema zbytu na wyprodukowany towar. Rodzice chcą iść już na emeryturę i chcą mi przekazać cały zakład, tylko muszę przyjechać do mojej rodzinnej miejscowości gdzie się urodziłem i wychowałem.Ja mam dobrą pracę i nie chcę zostawić całego dorobku mojego życia, postanowiliśmy że mam trzy miesiące do namysłu bo tyle im brakuje do przejścia na emeryturę, bo jeśli nie to będą zmuszeni do sprzedania rodzinnego interesu Po długich rozmowach z żoną postanowiliśmy że przyjmiemy propozycje moich rodziców i przeprowadzimy się do nich, a nasze mieszkanie wynajmiemy. Po przejęciu firmy od rodziców ostro wziąłem się do pracy, ojciec bardzo dużo mi pomagał abym się nauczył pracy w przemyśle włókienniczym. Wszystko szło bardzo dobrze, tylko magazyn zapełniał się nam bardzo szybko wyprodukowanym towarem. Postanowiłem poszukać nowych rynków zbytu, w tym celu zacząłem szukać w internecie firm które zajmują się wdrażaniem, sprzedażą, marketingiem oraz przygotowaniem ludzi do sprzedaży. Znalazłem taką firmę która jest już na rynku od 8 lat, natychmiast udałem się do siedziby firmy "Mobilis TEAM" i przedstawiłem im mój problem. Po długich rozmowach postanowiliśmy, że na początek firma "Mobilis TEAM" przeszkoli mi trzy pracownice w dziedzinie sprzedaży. Za zadanie będą miały jeździć po całym kraju i składać oferty po różnych firmach i domach prywatnych i zbierać zamówienie oraz sprzedawać nasz wyprodukowany towar. Po zakończeniu szkolenia moje przedstawicielki handlowe udały się szukać nowych rynków zbytu. Na efekty nie trzeba było długo czekać, już po trzech miesiącach magazyn został pusty, a zamówień przybywało coraz więcej i musieliśmy powiększyć hale produkcyjną i zatrudnić nowe pracownice. Na dzień dzisiejszy jesteśmy dobrze prosperującym zakładem w przemyśle włókienniczym, zatrudniam 50 osób, wszystkim właścicielą którzy mają ten sam problem co ja miałem, nie bujcie się, tylko zwróćcie się o pomoc do odpowiednich firm. Był to najlepszy pomysł, że zwróciłem się do firmy "Mobilis TEAM" o pomoc.
niedziela, 11 października 2015
Szukanie nowej pracy.
Na początku roku 2015 zostałem zwolniony z pracy, pracowałem na małym składzie budowlanym, który znajdował się w miejscowości Nowa Wieś Szlachecka na stanowisku sprzedawca handlowiec. Na tym składzie przepracowałem 15 lat i bardzo lubiałem swoją pracę, jestem osobą towarzyską, bardzo lubię rozmawiać z ludźmi i zachęcać ich do kupna. Od kilku lat na naszym składzie budowlanym strasznie obroty spadły, coraz mniej osób przyjeżdżało do nas na zakupy, ponieważ w okolicy naszej miejscowości jest duże miasto Katowice, a tam powstało dużo marketów budowlanych. W takim markecie można kupić wszystko począwszy od cementu i kleju do płytek, a skończywszy na żarówkach. Były szef tłumaczył się, że niemogę tu już pracować ponieważ nie jest w stanie utrzymać wszystkich pracowników i muszę kogoś zwolnić, akurat padło na mnie bo tylko byłem ja i syn szefa, a jego przecież nie zwolni. Pogodziłem się z tą sytuacją i zacząłem szukać nowej pracy, od firmy dostałem świadectwo pracy z bardzo dobrą opinią jako sprzedawca handlowiec. W domu napisałem sobie CV i na drugi dzień wsiadłem w samochód, udałem się do wszystkich składów, dużych sklepów aby złożyć swoją ofertę o pracę na stanowisko sprzedawca handlowiec, ponieważ nie wyobrażam sobie innej pracy. Po całym dniu jazdy wróciłem do domu zmęczony i wyczerpany, nigdy w pracy nie byłem tak zmęczony jak po dzisiejszej jeździe po mieście. We wszystkich miejscach w których byłem słyszałem tą samą odpowieć, niemamy wolnych etatów ale proszę zostawić swoje papiery z numerem telefonu, a my się do pana odezwiemy. Po dwóch tygodniach siedzenia w domu i przeglądania ogłoszeń na stronach internetowych i dzwonieniach do różnych sklepów, zadzwonił do mnie telefon, był to numer nieznany dla mnie, odebrałem go i usłyszałem w słuchawce czy jestem jeszcze zainteresowany pracą jako sprzedawca internetowy, odpowiedziałem natychmiast, że tak. Pan przedstawił mi ofertę pracy w dużym sklepie internetowym, jako sprzedawca handlowiec z częściami do samochodów osobowych, moim zadaniem będzie odbierać telefon i ze strony internetowej odbierać zamówienia i przesyłką kurierską wysyłać zamówienia do klienta. Na drugi dzień pojechałem na rozmowę kwalifikacyjną do biura właściciela sklepu, rozmowa trwała około pół godziny i zostałem przyjęty, na koniec rozmowy zapytałem skąd pan miał do mnie numer telefonu, bo ja u pana nie składałem CV, już mój nowy szef odpowiedział mi, że dostał numer do mnie od jego dobrego kolegi, który prowadzi skład budowlany w Nowej Wsi Szlacheckiej i bardzo mnie polecał, że jestem bardzo dobrym sprzedawcą, ucieszyłem się pod nosem, że były szef o mnie pamiętał. W nowej firmie pracuje mi się bardzo dobrze, towar sprzedaje się dobrze a ja polubiłem tą pracę, jedynym mankamentem jest tylko że jest to praca siedząca, na składzie budowlanym zachęcało się klienta i pokazywało mu się towar na placu, a tutaj jest praca przy biurku.
czwartek, 8 października 2015
Nowy pomysł na sprzedaż.
Było to 25. lat temu, w małej miejscowości Olszanica, która położona jest 12. kilometrów od dużego miasta Nowy Sącz, wraz z żoną postanowiliśmy założyć własną działalność gospodarczą, otworzyć w naszej miejscowości mały sklep spożywczy. Przez pierwsze 15. lat sprzedaż artykułów spożywczych przynosiła dosyć duże zyski, także żyło nam się dostatnie, lecz po upływie tegoż czasu zaczęły nam obroty maleć, ponieważ zaczęło powstawać coraz więcej dużych sklepów wielopowierzchniowych tak zwanych sieciówek spożywczych. Przez następne 6. lat była to już tylko wegatacja, zyski ze sprzedaży wystarczały tylko na bieżące opłaty, wraz z żoną postanowiliśmy że zamkniemy sklep, i musimy się przebranżowić na coś innego, ale pomysłu jeszcze nie mieliśmy. Pod koniec 2013. roku całkowicie zamknęliśmysklep i tylko wysprzedawaliśmy pozostały towar, trwało to do kwietnia 2014. roku.
Wpadł nam nowy pomysł, abyśmy otworzyli "małą garmażerkę", wyrób pierogów, krokietów, gołąbków, itp., jak postanowiliśmy tak zrobiliśmy. Na początku 2015. roku było takzwane małe otwarcie, żona sprzedawała wyprodukowany towar i pomagała pracownicy przy produkcji, a ja jeździłem po okolicznych sklepach i zbierałem zamówienia, lecz z miernym skutkiem. Wpadł mi do głowy pomysł aby się zwrócić do odpowiedniej firmy, która zajmuje się sprzedażą i dystrybucją oraz pośrednictwem prac. Przeglądając internet z takimi ogłoszeniami firm wyszukałem trzy firmy i bez wachania skontaktowałem się z przedstawicielami, wszystkie firmy kazały drogą e-mail, wysłać swoje oferty towarów i kazali czekać na wiadomość o nich. Po dwóch dniach zadzwonił telefon od jednej z firm, odebrałem i pan przedstawił mi propozycje świadczenia moich usług, dwóch dużych lokali gastronomicznych, od razu się zgodziłem.. Nasza współpraca z firmą owocuje i przynosi nam obustronne korzyści, więc warto się zwrócić do odpowiednich firm o pomoc i na przyszłość radzę wszystkim początkującym firmą o szybki tontakt z takimi firmami.
Wpadł nam nowy pomysł, abyśmy otworzyli "małą garmażerkę", wyrób pierogów, krokietów, gołąbków, itp., jak postanowiliśmy tak zrobiliśmy. Na początku 2015. roku było takzwane małe otwarcie, żona sprzedawała wyprodukowany towar i pomagała pracownicy przy produkcji, a ja jeździłem po okolicznych sklepach i zbierałem zamówienia, lecz z miernym skutkiem. Wpadł mi do głowy pomysł aby się zwrócić do odpowiedniej firmy, która zajmuje się sprzedażą i dystrybucją oraz pośrednictwem prac. Przeglądając internet z takimi ogłoszeniami firm wyszukałem trzy firmy i bez wachania skontaktowałem się z przedstawicielami, wszystkie firmy kazały drogą e-mail, wysłać swoje oferty towarów i kazali czekać na wiadomość o nich. Po dwóch dniach zadzwonił telefon od jednej z firm, odebrałem i pan przedstawił mi propozycje świadczenia moich usług, dwóch dużych lokali gastronomicznych, od razu się zgodziłem.. Nasza współpraca z firmą owocuje i przynosi nam obustronne korzyści, więc warto się zwrócić do odpowiednich firm o pomoc i na przyszłość radzę wszystkim początkującym firmą o szybki tontakt z takimi firmami.
poniedziałek, 5 października 2015
Sprzedaż internetowa.
Ukończyłem technikum elektro-mechaniczne z wynikiem dobrym, lecz nie dostałem się na moje wymarzone studia prawnicze, a moja ciężka sytuacja materialna spowodowała, że musiałem podjąć każdą pracę. Zacząłem przeglądać ogłoszenia o pracę w lokalnych gazetach, przeglądałem ogłoszenia w internecie, wybrałem trzy ogłoszenia, które mi najbardziej odpowiadały z powodu bliskiej lokalizacji od mojego miejsca zamieszkania i od razu udałem się na spotkania. Zabrałem ze sobą wcześniej przygotowane CV oraz świadectwo ukończenia szkoły średniej i gimnazjum. Pierwszym moim punktem był duży sklep wielopowierzchniowy tzw. market, udałem się do pokoju, którego wskazała mi ochrona obiektu, po wejściu do pomieszczenia siedząca pani odebrała odemnie dokumenty i rozmawialiśmy około 15 minut, po upływie jednego kwadransa poinformowała mnie, że dostałem pracę jako sprzedawca handlowiec na okres 3 miesięcy na dziale budowlanym Sprzedawanie i doradzanie klientom wychodziło mi bardzo dobrze i z tej pracy byłem zadowolony, lecz nie trwało to długo, ponieważ po upływie 3 miesięcy nie przedłużono mi umowy o pracę. Tłumaczyli się tym że muszą sprawdzić jeszcze kilku kandydatów, a ja znowu byłem bez pracy i musiałem zacząć poszukiwania nowej pracy. Mój kolega ochroniarz z byłej pracy powiedział mi, że poszukują sprzedawców handlowych w dużym sklepie internetowym sprzedającym artykuły sprzętu gospodarstwa domowego i żebym powołał się na niego, bo on tam też sobie dorabia. Nazajutrz rano udałem się z dokumentami do poleconego mi sklepu internetowego i powołałem się na mojego kolegę, pan z którym rozmawiałem był bardzo miły i powiedział mi, że jak jestem taki dobry jak mój kolega to na pewno mam tą pracę. Zostałem przyjęty na okres 3 miesięcy z możliwością przedłużenia na czas nieokreślony. Do moich obowiązków jako sprzedawca handlowiec było przyjmowanie zamówień internetowych, a także telefonicznych i organizowanie transportu, aby towar dotarł do klienta jak najszybciej. Praca szła mi bardzo dobrze i kierownik był ze mnie bardzo zadowolony, a ja też lubiłem to moje sprzedawanie i zachęcanie, doradzanie ludziom, że ten nasz towar jest bardzo dobry. Trzy miesiące zleciało bardzo szybko i nadeszła chwila prawdy, czy dostanę tę pracę, kierownik przyniósł mi umowę o pracę na czas nieokreślony i nawet za bardzo dobre wyniki, że sprzedaży dostałem podwyżkę. Ucieszyłem się bardzo z tej informacji i tak mile podbudowany wziąłem się do pracy.
niedziela, 4 października 2015
Sprzedawca w aptece.
Dwa lata temu ukończyłem studia farmaceutyczne, które jak myślałem będą najlepszą decyzją w moim życiu, może się trochę pomyliłem, ale uważam, że jak studiować to zupełnie w innym kierunku. Zaraz po otrzymaniu dyplomu postanowiłem znaleźć pracę jako sprzedawca farmaceuta, a swoje poszukiwania zacząłem od pobliskich aptek, nie chciałem od razu rzucać się na głęboką wodę. W ciągu dwóch godzin odwiedziłem 6 aptek i udało mi się umówić na rozmowę z właścicielką jednej z aptek, nazajutrz . Drugiego dnia udałem się na tak zwaną rozmowę kwalifikacyjną, po której wiedziałem, że mam tutaj pracę jako sprzedawca. Do moich obowiązków należało oprócz sprzedawania medykamentów, lecz również wystawianie ogłoszeń w internecie i zamawianie towarów na allegro. W końcu studia z wyróżnieniem to nie lekka przeprawa. Po roku sprzedawania dostałem stanowisko zastępcy dyrektorki na naszej placówce. Doszły mi dodatkowe obowiązki, codziennie musiałem robić listę leków, które drugiego dnia miały przyjść w dostawie . Następnego dnia gdy przyszedłem do pracy i udałem się na magazyn, zacząłem segregować cały zamówiony towar, a było tego bardzo dużo i cały dzień spędziłem w magazynie sprawdzając czego jeszcze brakuje. Posegregowany towar, magazynier przygotowywał do sprzedaży. W naszej placówce prowadzimy również sprzedaż internetową, wysyłamy leki i inne środki medyczne przesyłkami kurierskimi do innych aptek po całym kraju. Pewnego dnia miała przyjść do nas na magazyn bardzo duża dostawa, do tego zamówienia przygotowywaliśmy się bardzo starannie, od rana cały magazyn czekał na samochód z dostawą, lecz towar nie przyjeżdżał, dzwoniłem do dystrybutora który organizował zamówienie lecz on nie odbierał, po kilku godzinach w końcu udało mi się do niego dodzwonić i poinformował mnie że samochód z dostawą uczestniczył w kolizji drogowej, i zamówienie odwlecze się o dwa dni bo muszą cały towar przepakować i posegregować. Na szczęście leki nie zostały zniszczone. Za to ja miałem jeszcze więcej pracy, bo musiałem dzwonić do wszystkich aptek i odwoływać, żeby nie przyjeżdżali po leki, bo ich zamówienie nie dotarło na magazyn Na szczęście zamówienie w końcu dotarło do nas, cały następny dzień wysyłaliśmy towar do klientów i jeszcze musiałem wszystkich przepraszać, że zamówienia nie dostarczyliśmy na czas.
Warsztat samochodowy.
W południowej części naszego pięknego kraju leży małe miasteczko Myślenice, w naszym miasteczku jest około 30 tysięcy mieszkańców, między innymi mieszkam też i ja wraz z moją rodziną. Z zawodu jestem mechanikiem samochodowym i mam mały warsztat naprawczy, w którym naprawiam zepsute samochody. Warsztat mam bardzo dobrze wyposażony, posiadam jeden podnośnik najazdowy wraz z podporami do ustawiania zbieżności, wyważarkę do kół samochodowych, maszynę do wymiany opon i bardzo dużo różnorakich kluczy. Na wszystkie te urządzenia wziąłem duży kredyt w banku, ale na szczęście samochody się psują więc ja mam dużo pracy i mam za co spłacać kredyt. W nowe części do samochodów zaopatruje się w sklepie z częściami, który znajduje się niedaleko mojego zakładu i jeszcze prowadzi go mój dobry kolega. Zdąża się też że bardzo dużo osób nie stać ich na zakup oryginalnych części więc zamawiam im przez allegro, ponieważ sprzedaż internetowa w Polsce jest bardzo dobrze rozwinięta, przez internet można kupić i sprzedać każdy towar używany, a także nowy i mniej za niego zapłacić. Sprowadzam również samochody z Anglii tak zwane potocznie angliki, które mają z prawej strony kierownice i rozbieram je na drobne części i sprzedaje je na allegro. Ostatnio miałem taki przykład, przyjechał do mnie klient włoskim samochodem i mówił ze strasznie mu się tucze pod maską, wjechałem na podnośnik i zacząłem go sprawdzać okazało się, że ma oberwane wszystkie poduszki pod silnikiem, zadzwoniłem do sklepu aby się zorientować jakie są ceny, ale w sklepie powiedziano mi, że brak jest dostępności i tylko dostane je w orginale. W autoryzowanej stacji powiedziano mi, że taka poduszka kosztuje 800 złotych za jedną poduszkę, a poduszek przychodzi 3. Następnie wziąłem i wszedłem na ogłoszenia na allegro i zacząłem szukać tych części, po 15 minutach udało mi się znaleźć takie same poduszki za 400 złotych i jeszcze w orginale, zadzwoniłem do pana, zamówiłem te części i poprosiłem go, żeby mi wysłał je szybką przesyłką, na drugi dzień przed południem zamówiony towar miałem na warsztacie. Udało mi się poskładać ten samochód i oddać go właścicielowi, który nie krył zadowolenia. Zakupy przez internet na allegro są nieocenione, można w bardzo krótkim czasie kupić i sprzedać każdy towar.
Subskrybuj:
Posty (Atom)