Było to 25. lat temu, w małej miejscowości Olszanica, która położona jest 12. kilometrów od dużego miasta Nowy Sącz, wraz z żoną postanowiliśmy założyć własną działalność gospodarczą, otworzyć w naszej miejscowości mały sklep spożywczy. Przez pierwsze 15. lat sprzedaż artykułów spożywczych przynosiła dosyć duże zyski, także żyło nam się dostatnie, lecz po upływie tegoż czasu zaczęły nam obroty maleć, ponieważ zaczęło powstawać coraz więcej dużych sklepów wielopowierzchniowych tak zwanych sieciówek spożywczych. Przez następne 6. lat była to już tylko wegatacja, zyski ze sprzedaży wystarczały tylko na bieżące opłaty, wraz z żoną postanowiliśmy że zamkniemy sklep, i musimy się przebranżowić na coś innego, ale pomysłu jeszcze nie mieliśmy. Pod koniec 2013. roku całkowicie zamknęliśmysklep i tylko wysprzedawaliśmy pozostały towar, trwało to do kwietnia 2014. roku.
Wpadł nam nowy pomysł, abyśmy otworzyli "małą garmażerkę", wyrób pierogów, krokietów, gołąbków, itp., jak postanowiliśmy tak zrobiliśmy. Na początku 2015. roku było takzwane małe otwarcie, żona sprzedawała wyprodukowany towar i pomagała pracownicy przy produkcji, a ja jeździłem po okolicznych sklepach i zbierałem zamówienia, lecz z miernym skutkiem. Wpadł mi do głowy pomysł aby się zwrócić do odpowiedniej firmy, która zajmuje się sprzedażą i dystrybucją oraz pośrednictwem prac. Przeglądając internet z takimi ogłoszeniami firm wyszukałem trzy firmy i bez wachania skontaktowałem się z przedstawicielami, wszystkie firmy kazały drogą e-mail, wysłać swoje oferty towarów i kazali czekać na wiadomość o nich. Po dwóch dniach zadzwonił telefon od jednej z firm, odebrałem i pan przedstawił mi propozycje świadczenia moich usług, dwóch dużych lokali gastronomicznych, od razu się zgodziłem.. Nasza współpraca z firmą owocuje i przynosi nam obustronne korzyści, więc warto się zwrócić do odpowiednich firm o pomoc i na przyszłość radzę wszystkim początkującym firmą o szybki tontakt z takimi firmami.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz