Od 15 lat mieszkam z żoną i dwujką dzieci w Zielonej
Górze, pracuje na budowie na stanowisku kierownik budowy, pracy jest dużo, a obowiązków też nie brakuje. Moi rodzice mieszkają w Tarnowskich Górach i prowadzą działalność gospodarczą, małą szwalnie. Zatrudniają około 15 osób, pracownicy mają duży zapał do pracy lecz niema zbytu na wyprodukowany towar. Rodzice chcą iść już na emeryturę i chcą mi przekazać cały zakład, tylko muszę przyjechać do mojej rodzinnej miejscowości gdzie się urodziłem i wychowałem.Ja mam dobrą pracę i nie chcę zostawić całego dorobku mojego życia, postanowiliśmy że mam trzy miesiące do namysłu bo tyle im brakuje do przejścia na emeryturę, bo jeśli nie to będą zmuszeni do sprzedania rodzinnego interesu Po długich rozmowach z żoną postanowiliśmy że przyjmiemy propozycje moich rodziców i przeprowadzimy się do nich, a nasze mieszkanie wynajmiemy. Po przejęciu firmy od rodziców ostro wziąłem się do pracy, ojciec bardzo dużo mi pomagał abym się nauczył pracy w przemyśle włókienniczym. Wszystko szło bardzo dobrze, tylko magazyn zapełniał się nam bardzo szybko wyprodukowanym towarem. Postanowiłem poszukać nowych rynków zbytu, w tym celu zacząłem szukać w internecie firm które zajmują się wdrażaniem, sprzedażą, marketingiem oraz przygotowaniem ludzi do sprzedaży. Znalazłem taką firmę która jest już na rynku od 8 lat, natychmiast udałem się do siedziby firmy "Mobilis TEAM" i przedstawiłem im mój problem. Po długich rozmowach postanowiliśmy, że na początek firma "Mobilis TEAM" przeszkoli mi trzy pracownice w dziedzinie sprzedaży. Za zadanie będą miały jeździć po całym kraju i składać oferty po różnych firmach i domach prywatnych i zbierać zamówienie oraz sprzedawać nasz wyprodukowany towar. Po zakończeniu szkolenia moje przedstawicielki handlowe udały się szukać nowych rynków zbytu. Na efekty nie trzeba było długo czekać, już po trzech miesiącach magazyn został pusty, a zamówień przybywało coraz więcej i musieliśmy powiększyć hale produkcyjną i zatrudnić nowe pracownice. Na dzień dzisiejszy jesteśmy dobrze prosperującym zakładem w przemyśle włókienniczym, zatrudniam 50 osób, wszystkim właścicielą którzy mają ten sam problem co ja miałem, nie bujcie się, tylko zwróćcie się o pomoc do odpowiednich firm. Był to najlepszy pomysł, że zwróciłem się do firmy "Mobilis TEAM" o pomoc.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz