niedziela, 23 sierpnia 2015

Sprzedaż działek.

      Mam 45 lat i mogę z całą odpowiedzialnością powiedzieć, że jestem doświadczonym biznesmenem, pomimo swojego młodego wieku. Już w wieku 15 lat miałem własny ogródek z kwiatami, które potem sprzedawałem na placu targowym. Gdy zdałem egzamin dojrzałości z całkiem dobrym wynikiem otrzymałem od mojego ojca (również biznesmena) trzy kantory. Jednak po kilku latach przybyło ich trochę w moim mieście, dlatego przestało się to opłacać. Postanowiłem zwinąć interes i rozglądnąć się za czymś bardziej dochodowym. Miałem pewien zasób pieniędzy dzięki, którym mogłem sobie pozwolić na poważne inwestycje.  Porównałem zagraniczne rynki pracy z polskimi i jak się okazało znalazłem w ten sposób interes życia. Założyłem firmę deweloperską. Na początku byłem tam jedynym pracownikiem, teraz zatrudniam 6 osób. Kupiłem 2ha pola rolnego. Następnie przekształciłem je w działkę budowlaną. Trochę to trwało z powodu bardzo dużej biurokracji. Z zawody jestem geodetą, więc wszystko skrupulatnie wyliczyłem. Przez środek poprowadziłem drogę, a resztę podzieliłem na działki. Zamieściłem ogłoszenia w gazetach i portalach społecznościowych, że w centrum miasta są do nabycia działki. Sprzedaż poszła bardzo szybko (szybciej niż się spodziewałem). Ponieważ inwestycja mi się zwróciła, a ja dodatkowo powiększyłem swoje zaplecze finansowe, postanowiłem iść krok dalej i wypróbować jeszcze czegoś innego. Tym razem kupiłem działkę tylko 15 arową. Przekształciłem ją w działkę budowlaną i wybudowałem na niej domek jednorodzinny oraz posadziłem kilka drzew wokół. Klienci znaleźli się jeszcze szybciej niż poprzednio, a i cena wzrosła. W tamtym momencie poczułem się szczęśliwy i usatysfakcjonowany, że znalazłem tzw. „żyłkę złota”. Dziś mija już dziesięć lat od pierwszej sprzedaży działki.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz