czwartek, 9 lipca 2015

Sprzedaż płodów rolnych.

       W dzisiejszych czasach wszyscy mówią o zdrowym odżywianiu. „Eko”, „bio” itp. są to słowa, które często słyszymy w marketach. Jednak nie da się przeoczyć, że te produkty są o wiele droższe od tych niby zwyczajnych, podsypywanych nawozami, według niektórych gorszej jakości. Postanowiłem, dać możliwość zakupu takich zdrowych, naturalnych warzyw i owoców większemu gronu klientów. Mam własny sad i duży ogród. Postanowiłem zainwestować i kupiłem jeszcze kawałek ziemi. Posadziłem tam ziemniaki, buraki wszystko bez żadnych nawozów sztucznych. Postarałem się o dofinansowanie z Unii Europejskiej. Dzięki tym pieniądzom mogłem zakupić auto dostawcze oraz wykupić sobie miejsce na placu targowym. Na początku sprzedawałem tylko swoje warzywa i owoce, ale po jakimś czasie moje stoisko zaczęło się rozrastać. Podpisałem kontrakt z zaprzyjaźnionym rolnikiem, który codziennie rano dostarczał mi również swoje produkty. Sprzedaż wzrastała. Ja zarabiałem i inwestowałem w coraz to większe kawałki ziemi, którą mogłem uprawiać. Stałych klientów ciągle przybywało. Sądząc po tym, że wracali to co sprzedaje jest dobrej jakości. Po jakimś czasie wykupiłem jeszcze jedno miejsce na placu, ale w innym rejonie mojego miasta. Sprzedaż wzrosła dwukrotnie, a ja miałem coraz większe zyski. Dziś zatrudnionych jest u mnie 10 pracowników, którzy opiekują się moją gospodarką oraz 2 którzy jeżdżą na plac. Zdobyłem potrzebny certyfikat i od pewnego czasu handluje również wyrobami mięsnymi, które robię sam. Wybudowałem wędzarnie, wiatę oraz niezbędną chłodnię. Wszystkim, którzy mają swój pomysł na biznes serdecznie zapraszam do jego realizacji, bo jeśli jest on dobry to z pomocą życzliwych osób na pewno się uda.   

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz